Prawdopodobnie nie ma na świecie żadnej wykształconej osoby, która nie słyszałaby o jodze. Jednak poproś o zdefiniowanie, czym jest joga, a otrzymasz szeroki wachlarz różnorodnych i zazwyczaj sprzecznych opinii: od „indyjskiej gimnastyki” po „religijno-filozoficzną naukę”, od „fakirstwa” po „system duchowego samodoskonalenia”, od „reliktu starożytnych cywilizacji” po „dar pozaziemskiego umysłu”. Bardziej wykształcony rozmówca może wspomnieć, że właściwie istnieje jeszcze joga buddyjska (mniej wykształcony może w ogóle pomylić buddyzm z jogą), tybetańska, taoistyczna i inne. W rozmowie o jodze nieuchronnie pojawi się również słowo „tantra”, które nieświadomy rozmówca może nazwać jogą seksualną.
Czym jest joga? Czy jest to wyłącznie indyjskie zjawisko, czy też przenika różne tradycje świata? Jak stare są te nauki? Czy są one przekazywane w kanonicznej formie „od czasów starożytnych”, czy też stanowią dynamicznie rozwijający się system? Być może jest to w ogóle zrekonstruowana tradycja, podobna do „klasycznego” indyjskiego tańca Bharatanatyam, który powstał dopiero w XIX wieku, lub zwierzęcych stylów kung-fu, wymyślonych przez Pekiński Instytut Wychowania Fizycznego? Na ile uzasadnione są terminy „chińska”, „rosyjska” i „współczesna” joga? Czy w końcu joga jest religią? A jeśli nie, to dlaczego tak często się je myli? Spróbujmy udzielić wstępnych odpowiedzi na te pytania.
W każdej kulturze i tradycji religijnej istnieją specyficzne systemy, które są stosowane tylko przez ograniczoną liczbę adeptów i mają głównie charakter praktyczny. Systemy takie nazywane są „ezoterycznymi”. Przykładami takich systemów są sufizm w islamie, isihazm w prawosławiu, neidan w taoizmie, ćwiczenia duchowe Ignacego Loyoli w katolicyzmie i inne. Systemy ezoteryczne ukrywają się w głębi religii, jednak zasadniczo różnią się od nich. Przede wszystkim tym, że nie są… religiami. Rzeczywiście, cechą charakterystyczną systemów ezoterycznych, a jednocześnie przyczyną ich „zamkniętości”, jest to, że w przeciwieństwie do religii, są one przede wszystkim praktyczne. Można nawet powiedzieć — pragmatyczne. Systemy ezoteryczne, podobnie jak religie, mają na celu świadomą zmianę osobowości; jednak w odróżnieniu od tych ostatnich, proponują konkretny zestaw metod, które można odtworzyć. Podstawą są zmienione stany świadomości, ale w przeciwieństwie do zmienionych stanów świadomości osiągane przez wyznawców wielu religii, zmiany osobowości, do których dążą wyznawcy systemów ezoterycznych, mają trwały charakter.
Porównując cele systemów ezoterycznych z celami i wartościami religii, w ramach których one funkcjonowały, można dostrzec zasadnicze, choć niedeklarowane różnice.
Prawdopodobnie czytelnik zaczął już domyślać się, o czym mowa. Tak, joga to ezoteryczny system w ramach tradycji indyjskiej. Ale czy tylko indyjskiej? Czy może istnieje związek między różnymi ezoterycznymi systemami świata? Czy są one niezależne, czy też wywodzą się jedna od drugiej? A może od jakiejś starszej i nieznanej systemu? A może tym starszym systemem była właśnie joga? W końcu historycznie jest ona starsza od wszystkich innych ezoterycznych systemów. Rzeczywiście, porównując praktyki różnych ezoterycznych systemów, nie sposób nie zauważyć wielu analogii. Na przykład, czytając jednego z klasyków isihazmu — Grzegorza Palamę, który radził wdychać „czerwone powietrze” jednym nozdrzem, a „niebieskie” — drugim, każdy czytelnik, choćby trochę zaznajomiony z jogą, wykrzyknie: „Ależ to anuloma-viloma. Oni też wiedzieli o Idzie i Pingali!”. Wygląda to na oczywiste zapożyczenie. Ale czy tak jest naprawdę? Przedmiot praktyki jest wspólny — człowiek i jego psychika. Być może więc różne systemy ezoteryczne różnymi drogami doszły do tych samych technik, ponieważ okazały się one najbardziej skuteczne?
Jeśli spróbujemy zbadać historię jogi, natychmiast napotkamy kilka trudności. Chociaż termin „joga” pojawia się już w „Mahabharacie” i najwyraźniej pochodzi z okresu przeddżinistycznego, działalność, którą określało to słowo, zazwyczaj znacznie różniła się od tego, co dziś nazywamy jogą. Już w tamtych czasach opinie na temat tego, czym jest joga, były zróżnicowane. Wspólne było przede wszystkim to, że
a) joga to system metod i
b) joga to tajemnicza (ezoteryczna) wiedza.
Analizując najstarsze źródła, można znaleźć odniesienia do ogólnego celu jogi, który polega na zmianie ontologicznego poziomu praktyki w świecie. Rozważając inne systemy ezoteryczne, bez trudu zauważymy, że stawiają one przed sobą takie samo zadanie. Daości pielęgnują duchowy zarodek, isihastowie dążą do osiągnięcia „rangi anioła za życia”, buddyści szukają oświecenia i tak dalej. Zapożyczenie? Czy znowu wspólny cel?
Można spróbować prześledzić historię powstawania jogi. Odnaleźć aryjskie i drawidyjskie korzenie, znaleźć podobieństwa do praktyk szamańskich, kultów kobiecego początku, pierwotnej magii itp. Można (choć wykracza to poza zakres tej książki) prześledzić pochodzenie jogi od cywilizacji prehistorycznych. Jest to interesujące i pouczające. Ale prawdopodobnie czytelnik już wyczuł moje podejście do tematu. Nie będziemy w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania z historyczną dokładnością, ale to nie ma znaczenia. Najważniejsze, mam nadzieję, już wyczuliśmy — to idea Drogi rozwoju duchowego — jest ona archetypowa. W ten czy inny sposób trafi ona do każdej tradycji: czy to kultury pierwotnej, systemu religijnego, czy nawet materialistycznego dziedzictwa radzieckiego. Jedności jogi nie należy szukać w szczegółach i odniesieniach historycznych. Joga jest jednością ducha. Dlatego właśnie, pomimo prześladowań, istnieje do dziś, przeżywając większość swoich „prześladowców”.
Czy istnieje bezpośrednia, nieprzerwana tradycja jogi? Czy słuszne jest mówienie o „klasycznej” jodze? Myślę, że nie. Jeśli tak postawimy pytanie, to przypomina to raczej dzieciństwo z wiarą w mądrych dorosłych wujków, którzy są starszymi i dlatego mądrzejszymi, znającymi odpowiedzi na wszystkie pytania, wystarczy tylko dobrze ich poprosić… Nie mówiąc już o filozoficznej niemożliwości takiego punktu widzenia. Skąd „wujkowie” zdobyli tę wiedzę? Czy znowu wezwiemy na pomoc siły pozaziemskie? A jak oni wymyślili jogę?
Nie, u początków każdej tradycji ezoterycznej stoją konkretni ludzie, którzy dokonali niesamowitego aktu duchowego przebudzenia i spojrzeli głębiej niż inni. Czasami ich uczniowie kontynuowali dzieło nauczycieli, wznosząc się jeszcze wyżej, częściej jednak tylko korzystali z nauk lub nawet przekształcali je w kult. Wiele wielkich nauk przekształciło się w religię. Niestety, łatwiej jest czcić niż myśleć i tworzyć…
Jest jeszcze jedna cecha wiedzy ezoterycznej. Nie można jej przekazać oddzielnie od nauki. Wiedza ezoteryczna jest „ukryta” nie tylko dlatego, że jest ukrywana (chociaż nie będziemy ukrywać prawdy – jest ukrywana), ale także dlatego, że do jej zrozumienia konieczna jest radykalna przemiana człowieka. Wiedzy ezoterycznej nie można POZNAĆ. Można nią tylko ŻYĆ. Bez tego traci ona wszelki sens. Zrozumienie każdego kolejnego poziomu jest możliwe dopiero po przejściu poprzedniego i nie jest aktem poznania, ale własnym mistycznym doświadczeniem. Wiedzy ezoterycznej nie można przekazać w postaci zwojów lub tabliczek. Konieczna jest ciągłość życia. Konieczne jest pragnienie i cierpliwość Nauczyciela, aby rozpalić ogień ducha w Uczniu, oraz gotowość Ucznia, aby stać się twórcą samego siebie. W chińskiej tradycji walki istnieje powiedzenie: „Nie ma stylu — jest osobista technika Mistrza”. Parafrazując tę sentencję, można powiedzieć: „Nie ma klasycznej jogi — jest osobista joga Nauczyciela”. Działa ona w jego rękach, pomaga uczniom zmieniać się i budować własną jogę. I przestanie być jogą jako metodą, jeśli zostanie kanonizowana. Ezoteryczna nauka jest nieodłączna od swojego nosiciela lub Nauczyciela. A skuteczność i poprawność nauki może sprawdzić tylko Życie.
Czy metody jogi zmieniały się w ciągu jej historii? Odpowiedź na to pytanie wynika z powyższego: tak, ciągle. Ale tylko w szczegółach. Różne epoki, różni ludzie wymagają różnych słów i metod. Ale główny cel, sformułowany powyżej — zmiana poziomu ontologicznego — zawsze był widoczny. Jednak poziom ten może być różny, podobnie jak skala Mistrza.
A zatem joga nie jest religią. Życie „tu i teraz” jest dla jogina równie ważne, jak wyznaczone przez niego zadania duchowe. Dlatego oprócz Wielkiej jogi, która prowadzi do wielkich celów, zawsze istniała Mała joga – system metod (ponownie – metod) mających na celu poprawę życia: zdrowia, dobrobytu, stanu emocjonalnego. Ponadto praktyka Małej jogi nie jest odejściem od Duchowej Drogi — wręcz przeciwnie, jest jej niezbędnym elementem.
Joga nie jest praktyką ascetyzmu. Aby harmonijnie żyć i tworzyć, trzeba kochać życie. Chociaż elementy praktyk ascetycznych mogą być wykorzystywane jako metoda.
Joga nie jest filozofią, ale ma podstawy filozoficzne i metody oparte na praktyce filozoficznej. W ciągu historii joga wielokrotnie zmieniała swoje filozofie (w liczbie mnogiej), wyjaśniając te same praktyki różnymi słowami.
Joga nie jest systemem etycznym. Każdy system etyczny, w taki czy inny sposób, wywodzi się z religijnego sposobu postrzegania świata, strachu przed karą, siłami wyższymi itp. Joga ma zasady (na przykład „jama”), które z powodu niezrozumienia można postrzegać jako etyczne, jednak ich istota jest zasadniczo inna. Jogin przestrzega tych zasad nie z obawy przed karą, ale jako najbardziej pragmatyczny wybór, który pozwala maksymalnie oszczędzać energię. Na wyższych poziomach zasady w ogóle zanikają, ustępując miejsca zasadom.
Właśnie uświadomienie sobie zasad jest głównym zadaniem poznawczym jogi. A uświadomienie sobie zasad jogi stało się zadaniem tej książki.